Solarium

Z wizyty w solarium wracasz najczęściej nie tylko opalona, ale i przyjaźniej nastawiona do otoczenia - pod wpływem światła w organizmie powstają się, tzw. hormony szczęścia. Niestety, na taką przyjemność możesz pozwolić sobie tylko sporadycznie - promienie przez nie emitowane wybitnie szkodzą skórze. Czym grozi opalanie? Przede wszystkim szybkim starzeniem się skóry. Odpowiedzialne za to są promienie UVA, które wpływają na skórę właściwą oraz docierają bardzo głęboko. Naruszają włókna kolagenu oraz elastyny, które odpowiadają za jędrność i gładkość. Namiętne klientki solariów działają wbrew logice - opalają się, by wyglądać lepiej, zaś tak po prawdzie przyspieszają chwilę pojawienia się zmarszczek albo pogłębiania już istniejących. Opalanie się nie jest także dobrym rozwiązaniem dla osób cierpiących na trądzik. Z początku łojotok rzeczywiście jest nieco słabszy, ale po pewnym czasie skóra staje się bardzo sucha oraz zaczyna produkować dużo więcej łoju niźli zwykle. Ustalenie czasu ani częstotliwości opalania się, które byłyby bezpieczne dla skóry jest niemożliwe. Nie ulega wątpliwości, iż mniejszą krzywdę wyrządzasz sobie, gdy z solarium skorzystasz dwa, trzy razy do roku, aniżeli wtedy, gdy opalasz się parę razy w tygodniu. Wiedz, że 15 minut spędzone w solarium jest dla skóry niebezpieczne w podobnym stopniu jak cały dzień na słońcu. Do tanoreksji jeden krok! Psychiczne uzależnienie od opalania jeszcze nikomu nie wyszło na dobre. Osoba chora posiada ciągłe wrażenie, że z bladą skórą wygląda o wiele gorzej, więc biega do solarium po kilka razy w tygodniu. Uzależniony od opalania nie widzi przebarwień ani tego, że jego opalenizna wygląda nienaturalnie oraz postarza.

www.haendeltorun.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone